Henryk Kaydan 13: Strona 15

Tak jest, szybko to poszło od Sylwestra, a dokładniej od Nowego Roku. Mamy już stronę 15!

Moja kochana Agata postanowiła, że oszczędzimy Yanusha i być może będzie on mógł nawet odbudować swój zrujnowany lombard. Na pierwotnej wersji planszy, Yanush był bezlitośnie miażdżony przez kosmąga. Nowsza wersja przynajmniej daje nadzieję, bo może SNAPT niekoniecznie oznacza to, co się wydaje…

OK, strona nie jest podwójna, nie jest to nawet pojedynczy splash. Napatrzyliście się na kilka poprzednich wpisów i teraz ciągle Wam mało. Nie wszystkie strony mogą takie być! W komiksie musi być miejsce na starą, poczciwą narrację i ekspozycję charakterów. Co to jednak za ekspozycja w obliczu życiowego zagrożenia? Biedny Yanush może co najwyżej błagać o litość!

Planszę narysowałem, podobnie, jak setki i tysiące innych, na arkuszu formatu A3 korektorem, tuszem i ołówkiem, tylko, że w odwrotnej kolejności. Hah — mam Was! Myśleliście, że nie mogę Was już niczym zaskoczyć w podobnych opisach?

Życie to jednak nie tylko niespodzianki, a zatem na zakończenie proponuję tradycyjny rzut oka na kilka ujęć z rysowania. Tymczasem adieu, strona 16 czeka…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *