Henryk Kaydan 13: Strona 7 (oryginalna plansza)

Moje nowe, tymczasowe motto: Jeśli nie wiesz, co robić, przyspieszaj! (Niekoniecznie stosować na drodze).

Nie tracimy czasu i jedziemy z koksem, a ściślej: z rysowaniem HK #13. Zdecydowałem się chwilowo na mały płodozmian i popchnięcie przygód Kosmicznych Rekinów. To zawsze dobrze robi na stan ducha. Muszę się rozgrzać, przyzwyczaić do rytmu. Jeszcze parę plansz Kaydana w ramach wprawki i wezmę się za kontynuację komiksu LAZARUS. W ten sposób trudniej się nudzić. Bo to nie jest tak, że rysowanie komiksów to tylko ekscytacja, radość rysowania i celebracja sztuki. Zdarzają się wyjątkowo mdłe dni, gdzie każdy krok to droga przez mękę. Zresztą jedyny zawód, który zapewne nigdy się nie nudzi, to tester w haremie, chociaż i tu nie jestem pewien, czy po pewnym czasie nie masz ochoty spędzić 40 dni na pustyni.

Dzisiaj miałem taki właśnie dzień. Nie za bardzo mi się chciało. Jedyną receptą na to jest przemóc wstręt i pojechać mimo wszystko. Nauczyłem się tego dawno temu i stosuję w każdej dziedzinie. Jutro zwykle jest lepiej. Efekt mojego dzisiejszego krzyża to strona siódma z trzynastego numeru Henryka Kaydana:

Nie jest to może Mount Everest, ale do komiksu się nada. Lepiej zrobić coś, co tylko ujdzie, niż nic nie zrobić! Mimo wszystko, zrobiłem kilka ujęć z rysowania. Mam nadzieję, że sprawią Wam odrobinę radości…

3 uwagi do wpisu “Henryk Kaydan 13: Strona 7 (oryginalna plansza)

  1. No no, jak Twoje rekiny od razu mi się spodobały, tak przyznam, że ten czułko-ludek jeszcze bardziej mi „kliknął” 😉
    Połączenie motywu mutanta z grubym krawaciarzem w szelkach wyszło naprawdę świetnie 🙂

    1. Super!:) Ja też mam ubaw z tymi rekinami i czuję, że jest to dla mnie dobry trop. Yanush faktycznie jest w planach na przyszłość. Miał zginąć, ale wybawiła go Agata. „Nie zabijaj go, jest fajny!” — I bądź tu mądry. Musiałem przez to zmienić następne plansze, ale co tam…

      1. No i widzisz, dowód na to, że żony, poza zapewnianiem ciągłości dynastii, jednak do czegoś jeszcze się przydają 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *