Henryk Kaydan 13: Strona 6 (oryginalna plansza)

Dziś niedziela, nie wypada więc pisać za dużo. Można za to rysować komiksy, bo rysowanie — co to za praca? Plansza, wykonana ołówkiem i tuszem na arkuszu A3, pochodzi z Kaydana #13:

Scenariusze do Kaydana spisuję dość luźno. Mam ogólną rozpiskę stron i zanotowuję, co się będzie na nich działo, ale nie planuję dokładnie każdego panelu. Przez to, i trochę przez poranne roztargnienie, pomyliłem sekwencję dwu pierwszych paneli. Zorientowałem się, kiedy wstępny szkic był już gotowy. To nic. Będzie to można szybko poprawić po zeskanowaniu.

Poniżej rysowanie krok po kroku, od ołówkowego szkicu do potuszowanej planszy. Być może ostatecznie nieco przesadziłem z tuszem, a strona mogłaby być nieco lżejsza. Trudno. Przynajmniej jest o czym pamiętać przy następnej! Zajrzyjcie też koniecznie tutaj i tutaj po poprzednie plansze — już z 2021 roku.

2 uwagi do wpisu “Henryk Kaydan 13: Strona 6 (oryginalna plansza)

  1. Coś czuję, że lombard u Yanusha jest chyba dość popularnym miejscem w tej galaktyce, bo już go chyba parę razy widziałem w innych postach 😉
    A co do scenariusza – czyli już nie pracujesz za pomocą Marvel Method?

    1. Zależy. Raczej staram się dziś bardziej planować plansze przed rysowaniem całości. Dialogi — te często koryguję w szczegółach już po fakcie, ale przed właściwą robotą notuję główne chmurki i potem niektóre dokładne teksty, które przychodzą mi do głowy podczas rysowania. Odkryłem, że takie zupełne „vanilla” Marvel Method jest dla mnie nieco zbyt surowe. Potrzebuję pewnego szkieletu historii przed rozpoczęciem szkiców, wtedy rysowanie idzie sprawniej i komiks jest bardziej naturalny. Poza tym, niektóre Kaydany (chyba nr 8) rysowałem najpierw całe ołówkiem, potem tuszem. Także musiałem z góry zaplanować całość. Myślę, że raczej pomogło, niż zaszkodziło i generalnie nauczyłem się ostatnio więcej planować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *